Załóż bloga Zaloguj się



m-ż-i-k

WOLNY WEEKEND

majunia | 22 Czerwiec, 2010 08:02

Nareszcie mieliśmy pierwszy od dawna wolny weekend :)

Sobota niestety sie do tego nie wliczyła bo byłam w pracy ale niedziela luzzz

Mały wstał przed ósmą, poczym został odtransportowany do mema (do salonu - gdzie men sypia :))
spałam sobie do 10 :)

jak wstałam padało - błee
ale za to cały dzień w pidżamach

kawka na śniadanko
potem zabawy z bąblem

men wział go na spacerek po ogrodzie - ja sobie przed TV leżałam

potem książkę czytałam jak maly poszedł spać a men razem z nim - hi hi hi

ach jak sie wyleniłam
NARESZCIE

JAK BY TEGO BYŁO MAŁO - to jeszcze angina ropna

majunia | 15 Czerwiec, 2010 12:16

NO to na domiar złego wczoraj mały obudził się z takim kaszlem że płuca wypluwał

 

Rano do lekarza – oczywiście lekarza nie było, pogotowie czynne dopiero od 18 wiec powrót do domu – pojechałam do pracy
Men dzwoni o 9 że teściowa do niego dzwoniła, bo z małym coraz gorzej, wymiotuje i płacze od ponad godziny bez przerwy – no to wracam do domu

znów do przychodni – zadzwonili do lekarki – przyjechała na 12.15
DIAGNOZA

ROPNA ANGINA
laki za 68 zł – nie mam za co wykupić – NIECH TO SZLAK

 

Dzwonie do mena że zero kasy i nie ma za co kupić leków a mały ma gorączkę 39 stopni
nic men do banku (ma srebrne konto – dali większy debet) wybrałam i kupiłam leki
cały dzień poniedziałek mały płakał prawie bez przerwy

dopiero wieczorem usnął na menie już o 18.30 – zdążyłam mu podać tylko antybiotyk ale nic na gorączkę
nic do buzi nie chce wziąć tak go gardło boli że nawet wody smakowej KUBUSIA (jego ulubionej) nie chce pic
obudził się koło 22 wydarłam biedaka z łóżeczka na siłę do gardła wlałam Panadol potem uśpiłam i po 20 minutach widziałam jak mu się dobrze robi, uspokoił się i nawet przespał część nocy

pobudka o 3.15
kolejna o 3.30 (wzięłam go do siebie)
jeszcze kolejne dwie pobudki w stylu – sprawdzam czy mama tu jest

 

Wstał o 6
radosny jest od rana i już widać ze mu się poprawia
choć wciśnięcie antybiotyku i innych paskuctw nadal jest trudne

SIEDZE W DOMU

ŁADNA MI POMOC - w telewizji

majunia | 11 Czerwiec, 2010 12:01

Dom po powodzi….
men posprzątał i szorował (podobno) łazienkę ale dalej piasek słyszę i czuję pod butami
w łazience pralka zalana, farelka dla małego - to samo

Mały pokój podmoczony wody było niby tylko po kostki – ale meble do wymiany (dobrze ze w jednym tylko pokoju)


Pompować wody straż nie przyjechała – bo i po co – kupiłam pompę – no to jestem bez wypłaty (pompa 480 zł + wąż 130 zł + zaciski, pżedłużacze, sznury itp. 250 zł) – w tym miesiącu jemy ziemniaki z jajkami nic więcej nie mamy – bo nie ma za co kupić
jeszcze auto się zrypało 350 naprawa
ZAJEBIŚCIE sie nam teraz wszystko wali


(gdzie niby ta pomoc dla powodzian??? - chyba w Warszawie i Sandomierzu)

SZPITAL

majunia | 07 Czerwiec, 2010 11:46

Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-ansi-language:#0400; mso-fareast-language:#0400; mso-bidi-language:#0400;}

zalało nas
jak już wylałam wodę z łazienki i pokoju odetchnęłam z ulgą jeszcze sprzątanie ale jakoś pójdzie

mały w piątek polatał po tej brei w gumiakach wprawdzie ale parę razy chlasnął dupskiem w kałużę i jakieś plamki mu sie zaczęły pojawiać takie jak po ugryzieniu komara więć że komarów dużo było to myśleliśmy ze go pogryzły
w nocy z pt. na sob. budził sie chyba z 10 razy co chwilę pokazywał nóżkę lub rączkę i śii, śii mama wołał
byłam pewna ze wsadził na śpiąco między szczebelki pocałowałam i wzięłam go do siebie spać

rano wstaje (wspomnę ze była to 4.40 rano) bo juz nie dał pospać tak go wszystko bolało a on cały w bąblach. Na plecach jeden wielki bąbel, na głowie ogromne guzy z wodą – szok
cóż jedziemy na pogotowie

na pogotowiu zjawiliśmy się około 6 dostał zastrzyk i po 30 minutach zeszło (prawie wszystko)
lekarz przepisał syropem antyalergiczny i wracamy do domu

ledwo dojechałam widzę ze znów się drapie
wchodzimy do domu zdejmuję mu buty a tam znów bąble na nogach, zaglądam na plecy – masakra jeden wielki bąbel
no to wracamy na pogotowie

 

niestety drugiego zastrzyku nie mogą mu dać więc szpital i kroplówki

o 8 byliśmy już na oddziale – on głodny, zły, do tego wszystko go boli i swędzi do tego ciągle go kłują i kroplówkę podpięli (ma leżeć) ciekawe jak mam to zrobić żeby leżał
masakra

około południa gdy kroplówka wreszcie się skończyła dziecko prawie padło z wyczerpania

niedziele i poniedziałek wyglądał podobnie zwłaszcza w sprawie płaczu i kłucia
w poniedziałek po południu nas wypisali bo wreszcie bąble zeszły

LEDWO ZYJĘ

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.