Załóż bloga Zaloguj się



m-ż-i-k

WEEKENDOWO

majunia | 03 Sierpień, 2009 08:17

minął bardzo intensywny weekend :) jeden z niewielu jakie ostatnio miałam ale mój ulubiny weekend od dawna - bo sie duuużżżooo działo :)

już w piatek po pracy poszłam z W.Z. (super kumpel) i tu muszę zaznaczyć ze po raz pierwszy w zyciu spotkałam faceta z którym zwyczajnie mogę sie przyjaźnić bez zbędnych podtekstów itp. - normalnie pełnia zadowolenia :)
poszliśmy na kręgle, od jakiegoś czasu szukam dziedziny sportu w ktorej moge go pokonać bo paskudnik we wszystko mnie ogrywa :) iiii...........
UDAŁO SIĘ wygrałam (hi hi jedną partię) bo druga zakończyła sie przed czasem a raczej się nie zakończyła bo czas nam sie skończył ale było bardzo równo więć choć nam przerwało kiedy on wygrywał to sie nie liczy bo jeszcze miałam duuużżąą szansę na wyganą :)

Potem sobotni grill - niestety męża wezwali do pracy :/ wrrr i musiałam wszystko sama przygotować a okruszek jak zwykle w niedopowiedniej chwili sobie umyślał że pomarudzi - i tak przekroiłam paprykę na pół i krzyk lece sie bawić, za chwilę to połówkę dzielę na ćwiartki i znów krzy wiec znów lecę sie bawić :) hi hi hi 20 szaszłykwo robiłam od 8.00 do 15.00 :) dobrze ze mi za to nie płacą bo niewiele bym zarobiła :)
mięsko to była łatwizna zrobić marynatę zalac i do lodówki - 10 minut i załatwione - reszte robiłam jak men przyjechał :) i się łobuzem zajął

Grill aż nadto udany :) jestem dumna jak paw :)
przeważnie grile nam sie udają tyle, że przeważnie ludzie nie dopisują i są to małe imprezki na 5-7 osob a tu obrodziło - zapraszalam masę ludzi bo zawsze połowa sie wycofuje a tu nagle prawie wszyscy przyszli :)
SZOK normalnie
i tak było nas hmm, niech policzę:
- Kas. i W.Z.
- T.Sz. i G.L. (dwaj wolni panowie)
- A.S. (moja wolna koleżanka) - swatanie się udało (z T.Sz. sie umówiła na wesele idą w sobotę)
- A. i P. Koko.
- E. i A. Cis.
- G. i T. (od serka - kurna pierwszy raz ja widaiałam nie znam za bardzo ale całkiem fajni)
- W. i J. Ryk.
no i my :) no i większośc przyszła z dziećmi tak więc było nas sporo i było suuupppeeerrr :))

ale niedziela rano był straszna, głowa mi pękała - men miał rewolucje jelitowe i na kiblu siedzial a i mnie kibelek był potrzebny tyle ze ja to żołądkowe rewolucje miałam bo do alkocholu nie przyzwyczajona jestem a tu różne różności pomieszałam:
i tak zaczeliśmy od Desperado - pyycha, potem zwykłe piwko i potem winko (ja i tak dobra byłam bo wódy sie nie chwyciłam)

no i w niedzielę do 14.30 sie ogarnąć próbowałam sie nie udało :/ ale T.Sz. przyjechał i nas do kina zabrał :) kochany jest :)
K. i W.Z. też byli na Epokę Lodowcowa 3D sie wybraliśmy - fajnie było
przyjeżdżamy do domu z kina a tu mój brat z dziewczyną (tfu narzeczoną) :)
no to na festyn sie wybralismy - ale ja już piwka sie nie tykałam tylko mineralka :) za to men sie leczył piwkiem :)
no i do 21 nam zeszło jeszcze w domu poogladaliśmy TV i pojechali a my padlismy jak sledzie

Ledwo zyję, ale i tak bym to powtórzyła tyle ze mniej bym piła :)

Ach jak to miło gdy nas ludzie odwiedzają - uwielbiam to - wpadajcie częściej :)
RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.